RSS
poniedziałek, 25 czerwca 2007
Wiwat wakacje!

Doskonały czas nastał, bo początek wakacji jednoznaczny z zadziwiającym spadkiem liczebności podróżującego społeczeństwa. Dzisiejszy ranek był więc jeszcze pogodniejszy gdy okazało się, że zwyczajowe miejsca kiły korkowej zamieniły się w przejezdną arterię. Mknęłam niczym wicher, a w duszy grało i perspektywa, że do września tak wspaniały stan potrwa rekompensował standardowy dół poniedziałkowy. Co roku nurtuje mnie to cudowne zagadnienie - jak to możliwe, że wakacje i zimowe ferie tak znacząco wpływają na przejezdność miasta. Czyżby faktycznie wyjeżdżało aż tak dużo wiary ??

Zresztą co mnie to ? Najważniejsze, że droga do i z pracy mniej boli :) A i budzik kilka minut dłużej pośpi, a człowiek nerwowy mniej dzięki temu.

23:24, aganiok13
Link Dodaj komentarz »
Początki są najtrudniejsze ..

..się chciało być kiedyś pisarką, się nie zostało ... Pisało się pamiętniki, których samo wspomnienie po latach wydaje się żałosne.. Ale co tam - przyszły łaskawe czasy dla tych Co Piszą :) Wiwat internet, gdzie człowiek swoje 4 grosze zapisze, może nawet kto przeczyta, a lasy płonąć nie muszą, aby tym Co Piszą ulżyć w ich pragnieniach.

Oto ja i moje 4 grosze.

Matką ja, żoną nieznośną, córką jeszcze gorszą, wnuczką, synową..

23:15, aganiok13
Link Dodaj komentarz »
Archiwum